Tu podaj tekst alternatywny

Szybki ślub .

Dzisiaj znalazłem akt zgonu niejakiej Elżbiety żony Carla Scheitz'a. Elżbieta zmarła 9 maja 1746 r. w wieku 50 lat. Oczywiście Carl miał drugą żonę, czyli moją pra...babkę Annę Maria Fritz. W sumie nic dziwnego. Ale... Carl wziął ślub z Anną już 21 sierpnia tego samego roku! Jak dla mnie to baardzo szybko. Przyczyn mogło być kilka, ale chyba najbardziej prawdopodobna to taka, że Carl mając kilkoro dzieci z Elżbietą nie mógł sobie z nimi poradzić, albo druga bardziej "filmowa" miłość do Anny narodziła się jeszcze przed śmiercią Elżbiety i śpieszno im było do ślubu. Zresztą Anna była od niego młodsza o 26 lat!
 Niestety nie mogę znaleźć aktu urodzenia Carla przeszukałem lata 1685-1715 i nigdzie go nie ma. Mam jedynie jego akt zgonu z 1761 r., wg niego Carl urodził się w 1698 r. Teraz szukam jego aktu małżeństwa z Elżbieta, być może w nim będzie napisane skąd pochodził.

Przedstawiam wywód przodków od mojego 4xpradziadka Maksymiliana Jakman.


Zapraszam do polubienia mojego blogu na faceboku(wystarczy kliknąć "Lubię to" po prawej stronie posta, polecajcie znajomym ;)
Czy masz jakiekolwiek informacje na tematy powyższego posta?Poszukujesz przodków i krewnych w tych samych miejscowościach? A może dopiero zaczynasz przygodę z genealogią? Napisz : czarprzodkow@gmail.com
 

5 komentarze:

  1. Pierwsza żona mojego prapradziadka Piotra Baryły zmarła 29 marca 1868 r. ok. godz. 17, a kolejną poślubił już 26 kwietnia 1868 r. ok. godz.16, tj. dokładnie 28 dni później (bez jednej godziny).
    http://genealogia.mrog.org/MR01001.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Szybki ślub i duża różnica wieku mogła wynikać z tego, iż- "on miał 3 morgi, ona miała jedną, a chcieli mieć cztery". Czyli z przyczyn czysto ekonomicznych

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeden z moich przodków owdowiał 25-01-1851, zaś w kolejny związek małżeński wstąpił już 23-02-1851.
    Skłaniałbym się ku stwierdzeniu że śluby następujące szybko po śmierci poprzedniego małżonka nie były czymś nadzwyczajnym, podejrzewałbym motyw praktyczny i ekonomiczny (jak wyżej - "więcej mórg" a i ręce do opieki nad gospodarstwem (w tym dziećmi) nigdy za dużo)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsza żona mojego praprapradziadka Tomasza Pietrzkiewicza zmarła w 1877 r. i rok później poślubił on 23-latkę Julię ze Stępińskich herbu Bończa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy i drugi komentarz mówi sam za siebie, czyli musiało być minimum 4 tygodnie od śmierci.
    Przed chwilą przeglądałem akta i odnalazłem akt jakichś wdowców, gdzie żona umiera 8 marca, a ten bierze ślub już 6 kwietnia (czyli jednak 29dni w tym przypadku)

    OdpowiedzUsuń

Liczba wyświetleń

Obserwatorzy