Tu podaj tekst alternatywny

Najgorsze kobiety w historii to...

Od dziś co dwa dni na fanpejdżu bloga 'Czar Naszych Przodków' będzie publikowana seria najgorszych kobiet w historii. Oczywiście nie jest to żadne działanie szowinistyczne, więc proszę aby płeć piękna się nie obrażała, później przyjdzie pora na płeć brzydką :)

Link do fanpejdżu : Facebook


 

Kwestia polskości.

Ostatnimi czasy mówi się dużo o zagranicznych piłkarzach, którzy chcą grać w polskiej reprezentacji piłki nożnej. Równie często odkrywa się wśród genealogii celebrytów czy światowych polityków polskich przodków. Ale czym tak naprawdę jest ta "właściwa" polskość? Tym, że ktoś miał w XVIII w. przodków z Polski, czy może tym, że dana osoba mieszka w Polsce, płaci podatki tak jak każdy obywatel kraju. 
Chyba każdy słyszał o Demienie Perquisie. Jego pradziadek w latach 20. XX wieku wyemigrował z Polski do Francji. Demian dostał polskie obywatelstwo i zagrał już w narodowej reprezentacji Polski w piłce nożnej. Ale czy można go nazwać Polakiem? On, jego ojciec i dziadek urodzili się już we Francji, a nie w Polsce. Obywatelstwo to tylko papierek, który potwierdza legalne przybywanie w danym kraju. Inny piłkarz Ludivic Obraniak - także grający w reprezentacji. Jego dziadek był Polakiem. Zostawię już w spokoju polskich piłkarzy :) 
Niedawny premier Grecji - Jeorjos Papandreu także ma polskie korzenie. Jego prapradziadek Zygmunt Mineyko (1840-1925) był znanym polskim inżynierem. Teraz pytanie czy Papandreu jest Polakiem czy już Grekiem, a może Amerykaninem, bo przecież tam się urodził? W końcu ma polskich przodków...
Najwięcej piłkarzy "z importu" mają nasi zachodni sąsiedzi - Niemcy. Więcej niż połowa składu nie jest "czysto" niemiecka, w tym trzech polskich piłkarzy. Chyba nie muszę wymieniać jakich :)
Bardzo ciekawym przypadkiem jest kwestia pochodzenia obecnego prezydenta Izraela - Szymona Peresa. Otóż ów prezydent urodził się w miejscowość Wiszniew, która w 1923 r. należała jeszcze do II Rzeczpospolitej, a obecnie leży na Białorusi. Jak tutaj traktować jego pochodzenie? Jest Polakiem, Białorusinem czy może Izraelczykiem? 
Jeśli rozumując, że mając przodka np.: rosyjskiego pochodzenia jest się Rosjanem, to ja w takim razie jestem Czechem? Coś mi się nie wydaje... 
Moja babcia urodziła się w Pińsku, na dawnych terenach II Rzeczpospolitej, obecnie leży on na Białorusi. Tak więc mam traktować babcię jako Polkę czy Białorusinkę?
Moim zdaniem osoba ma narodowość, taką w jakim kraju się urodziła. Jeśli by tak nie było, powstałby, kolokwialnie mówiąc, niezły galimatias. Przecież granice przez te wszystkie lata ciągle się zmieniały. 
Nie da się też "wymierzyć" polskości. Z różnych punktów widzenia, różnie można ją interpretować. 

Przykłady innych znanych osób mających polskie korzenie: 

  • Matt Pokora. Choć urodził się we Francji i nie mówi w naszym języku, nie wypiera się swoich polskich korzeni. Dziadkowie od strony ojca wyemigrowali z kraju z początkiem wojny, a Matt regularnie odwiedza Polskę,  
  • Niewielu zapewne wie, że polskie korzenie ma Axl Rose, lider zespołu Guns N' Roses czy Richie Sambora, gitarzysta zespołu Bon Jovi.Dziadkowie Richiego byli Polakami i jako młody chłopak, wiele czasu spędzał w ich domu,
  • Polski rodowód ma także Téa Leoni, amerykańska aktorka pochodzenia włosko-polskiego.
    Zadebiutowała w roku 1989 rolą w serialu "Santa Barbara". Jej babka od strony ojca, Helenka Adamowska, była aktorką kina niemego,
  • Mia Wasikowska tytułowa Alicja z Krainy Czarów urodziła się w Australii, natomiast jej matka Marzena z zawodu fotograf, pochodzi z Polski. Kiedy aktorka miała 8 lat przez rok mieszkała w Szczecinie. 
  • Do polskich przodków przyznaje się także Leelee Sobieski - amerykańska aktorka. Jak sama twierdzi, przez swego ojca Jean Sobieskiego, jest spokrewniona z królem Polski Janem III Sobieskim, który według niej był "ostatnim królem”
  • Polskie pochodzenie ma także utalentowana Natalie Portman. Jej ojciec jest potomkiem emigrantów z Polski i Rumunii, zaś matka z Austrii i Rosji. Dziadek Natalie Portman ze strony ojca był Polakiem pochodzenia żydowskiego, którego rodzice zginęli w Auschwitz, natomiast jej babcia od strony matki w czasie II wojny światowej działała w brytyjskim wywiadzie.  

A wy co o tym myślicie? 
 

Staropolskie nazwiska. Jak zapisywać ?

Po prawie dwutygodniowej przerwie, czysto technicznej czas na post :)

Pod ostatnim postem Jak zapisywać zagraniczne imiona? Maciek Róg napisał ciekawy komentarz związany właśnie z staropolskimi imionami i nazwiskami. 
Pierwsze "nazwiska", a raczej przydomki na ziemiach Polski nosili królowie, przykładowo Bolesław I Chrobry, Mieszko III Stary itd. Przydomki często określały przywary lub też zalety władców. Mieszko Plątonogi był dotknięty kalectwem nóg, Bolesław Krzywusty miał od urodzenia (mały) defekt szczęki, Bolesław II Szczodry ponieważ dzielił się swoim bogactwem z ludem, Konrad II Garbaty, wiadomo czemu taki przydomek :) Wiele przydomków często ośmieszało osoby z rodzin  osób które panowały w danym państwie, ciekawym przypadkiem jest Michał II Metystes- cesarz bizantyjski, w Polsce bardziej znany jako Michał II Pijak, przydomek wziął się stąd, iż owy cesarz podczas śmierci był w stanie upojenia alkoholowego :)

Nazwiska w Polsce powstawały dopiero w XV - XVI w., początkowe przyjmowane tylko i wyłącznie przez szlachtę. Następnie nazwiska zaczęli przyjmować chłopi, był to długi proces. W niektórych rejonach Kresy, Wielkopolska nazwiska były przyjęte dopiero w XVIII w.! 

A jak zapisywać nazwiska które zostały zapisane w staropolskim brzmieniu lub też zostało zapisane w innej formie? 

Wezmę przykład z mojej rodziny. Ma 6xprababka Agnieszka Motyka w akcie zgonu była zapisana jako Motyczyna. Teraz jak ją zapisać w drzewie jako Agnieszka Motyka, czy w oryginalnym brzmieniu, tak jak jest w metryce. Inny przykład Zuzanna Olipraszonka wyszła za mąż za Wojciecha. Znowu pytanie czy zapisać ją jako Zuzanna Oliprach, czy Olipraszonka? Podobnie z innymi nazwiskami. Różne formy nazwiska to 'normalka', w książce Rafała T. Prinke przedstawiona jest tabelka jak zapisywano nazwisko np.: Piątek jeśli nazwisko nosiła: żona, córka, syn. 
Poradnik Genealoga Amatora-Rafał T. Prinke str. 105


 Jeśli w metryce występuje zapis nazwiska Stoyanowski, Mruz, Woycik itd. to czy zapisywać je w oryginalnym brzmieniu? Ja staram się je "skonwertować" na współczesną formę. Ale czy dobrze robię?

I tu cytuje Maćka Roga  " Eh, po co się tą genealogią zajmować, tylko same problemy ;) ". Właśnie po co? Po to by pamięć o naszych przodkach nie zaginęła! :)

A Wy jak zapisujecie nazwiska swoich przodków?

 

Konkurs Blog Roku 2011

Blog Czar Naszych Przodków bierze udział w konkursie Blog Roku 2011. Bardzo proszę o głosowanie na mój blog. Wystarczy wysłać sms o treści H00273 na nr 7122. Koszt 1 zł + VAT(1,22 zł). Proszę o polubienie tego posty, aby jak najwięcej osób dowiedziało się o tym.
DZIĘKUJE ! :)

http://www.blogroku.pl/kategorie/-b-czar-b-naszych-b-przodkow-b-,gwjge,blog.html
 

Jak zapisywać zagraniczne imiona?

Właśnie i o to jest pytanie...

Od niedawna przeglądam akta z parafii w Himmlisch Rybnai, która znajduje się w Czechach. Wszyscy moi przodkowie z tejże parafii mają zapisywane imiona po niemiecku tzn. Hans, Carl, Georg etc. 
Czy należy je spolszczyć? Przykładowo Hans-Jan, Carl-Karol, Franz-Franciszek etc.
Nie tylko w genealogii występuje taki problem. Wystarczy popatrzyć na byłych prezydentów Stanów Zjednoczonych. 
Georg Waszyngton ur. w 1732 r., zm. w 1799 r., pierwszy prezydent Stanów Zjednoczonych. Pewnie większość z czytelników bardziej kojarzy go pod imieniem Jerzy niż Georg. 
Nawet na historii uczono mnie Jerzy Waszyngton, a nie Georg. To dlaczego w takim razie były prezydent USA nie był Jerzym Bushem tylko Georgiem Buschem? Nigdy nie słyszałem, aby w mediach podali Jerzy Bush. Jak to jest, że niektóre imiona się spolszcza, a niektóre nie? 
Można wziąć także przykład spolszczania imion z rodziny królewskiej. Każdy wie, że królowa Wielkiej Brytanii to Elżbieta II, jej mąż to z kolei Filip. Ich syn, książę Walii, nie tak dawno odwiedzający Polskę ma na imię Karol. Niby wszystko okej. Jednak nie wszystkie imiona z rodziny królewskiej są spolszczone. 
Niedawno było głośno o ślubie księcia Williama i Kate. No właśnie książę WILLIAM i  KATE. Dlaczego nie spolszczono tych imion? Wtedy byłby książę Wilhelm i księżna Katarzyna. Podobnie jest z bratem księcia Williama, Harrym, dlaczego nie jest to Henryk, czy też Harold? Media powinny przyjąć jakąś regułę co do tych imion. Albo spolszczamy wszystkie, wtedy książę Wilhelm, królowa Elżbieta, księże Karol, albo pozostajemy przy anglojęzycznym zapisie imion, książę William, królowa Elisabeth, książę Charles. Tylko gdyby spolszczyć wszystkie imiona bardziej znanych ludzi byłoby trochę śmiesznie, przykładowo kanclerz Niemiec Angela Merkel, byłaby nazywana Anielą Markel, prezydent Francji Nicolas Sarkozy byłby Mikołajem Sarkozy. Aż źle się to wymawia. Jeszcze śmieszniej brzmi polski odpowiednik imienia dzisiejszego prezydenta USA Baracka Obamy, otóż jeśli spolszczyć imię Barack, w Polsce nazywałby się on ŚWIĘTOSŁAW Obama. Nieźle, co nie? 
Tak samo  jak z Obamą byłoby z naszym papieżem Benedyktem XVI, odpowiednik jego papieskiego imienia także brzmi Świętosław.
Podobnie z Nikitą Chruszczowem – Słowianie wschodni slawizują greckiego Niketasa na Nikitę (bądź Mykytę, jak Ukraińcy czy Mikitę, jak Białorusini), ale Polacy to Słowianie w końcu zachodni, więc nie wiadomo, czy wypada. W dodatku odwołujący się do kultury łacińskiej, toteż przyjąć by Nikitę wypadało z Rzymu, jak chrzest – a tam imię to brzmi Nicetas. Po spolszczeniu znowuż otrzymujemy Niketasa, tak więc Niketas Chruszczow :) 
Można jeszcze podać wiele, wiele innych sytuacji, gdzie imiona się spolszcza, a gdzie nie.
Ja z zapisywaniem imion mam podobnie. Dla mnie Hans to Hans, ale już Johann to po prostu Janek, tak samo Franza, nie zamieniam na Franciszka, ale już Igntatzego zamieniam na Ignacego, Kaspara na Kacpra etc.
Jednak chyba będę musiał przyjąć jakąś konkretną regułę już teraz póki jeszcze nie mam tych imion tak strasznie dużo. 
A Wy jak zapisujecie zagraniczne imiona? Piszcie w komentarzach :)

 

Pradziadek Jan Cichoń .

Dzisiaj troszkę o moim pradziadku po kądzieli Janie Cichoń. 

Jan Cichoń urodził się w domu nr 12, 27 lutego 1892 roku w Żarówce na Podkarpaciu. Ochrzczony dzień później w parafii w Zdziarcu. Jego rodzicami byli: Bartłomiej Cichoń (*24.08.1862, †1940) i Katarzyna zd. Cichoń(!) (*29.09.1864, †1955). Jan był drugim dzieckiem Bartłomieja i Katarzyny, miał dwójkę braci(Stanisław i Wojciech) oraz trzy siostry( Maria, Tekla, Barbara). Jego siostra Barbara cierpiała na jakąś chorobę psychiczną, ale była niegroźna. Przed 1925 r. Jan poślubił o 8 lat młodszą Apolonię z Piątków. Apolonia była córką Jana i Katarzyny zd. Pryga. Żona Jana zmarła młodo, w wieku 45 lat, zaraz po urodzeniu ostatniego dziecka. Niestety dziecko zmarło 2 tyg. po narodzinach. Z poznaniem się Jana i Apolonii wiąże się ciekawa historia( z tego co pamiętam była już opisana w którymś z wcześniejszych postów). 

Było dwóch kolegów: Jan Cichoń i Michał Piątek. Obydwoje mieli siostry. Jan wziął za żonę siostrę Michała- Apolonie, a Michał siostrę Jana- Teklę. Niestety nie wyszło to na dobre, ponieważ jak i Apolonia tak i Tekla zmarły w bardzo młodym wieku.

Jedna z  sióstr Apolonii, Agata miała za męża Stanisława Cichoń. Podejrzewam, że mógł to być ten sam Stanisław który był bratem Jana, jednak nie mam żadnego potwierdzenia na papierze. Stanisław także zmarł młodo, bo w wieku ok. 47 lat.

Jan i Apolonia Cichoniowie mieli ośmioro dzieci. Wszystkie osoby żyją, prócz wcześniej wspomnianego dziecka o imieniu Stanisław. 
 Jan Cichoń był złotą rączką, potrafił wszystko naprawić. W  domu trzymał, czasami niepotrzebne "rupiecie", bo może się na coś nadadzą. Nie wiem czy umiał pisać i czytać, ale możliwe, że jego matka Katarzyna nauczyła go tych czynności. Bowiem Katarzyna uczyła w Żarówce wiejskie dzieci. Podobno wszyscy Cichoniowie to samouki :)

Jan po śmierci Apolonii, która nie do końca jest jasna, ożenił się z Marią Giża. Mieszkali nadal w Żarówce. Moja babcia nie wychowywała się razem z rodzeństwem tylko u ciotki Agaty, siostry Apolonii. Maria odeszła od Jana, ponieważ jej syn z pierwszego małżeństwa namówił ją aby  wyjechała i zaopiekowała się wnukami. Po odejściu Marii, Jan wyjechał do córki, która mieszkała w Głuchołazach. Tam 24 maja 1963 roku zmarł. 
  
Poniżej zdjęcia Jana Cichoń(1.), Wojciecha Cichoń, brat Jana(2.), Katarzyna Cichoń, matki Jana(3.), jest to ta starsza kobieta, po prawej stronie siostra Jana- Maria , po lewej żona Wojciecha Cichoń-Anna,  a w środku Wojciech Cichoń. Po prawej stronie (na ławce) jest Barbara Cichoń siostra Jana. Dziewczynka to najprawdopodobniej Rozalia, córka Wojciecha i Anny.






 

Liczba wyświetleń

Obserwatorzy