Tu podaj tekst alternatywny

Genealogia chłopska - jak, gdzie i którędy.

Praktycznie każdy Polak posiada wśród swych przodków chociażby jedno odgałęzienie chłopskich antenatów. Wynika to z faktu, iż warstwa chłopska zawsze stanowiła ok. 95 proc. społeczności polskiej, wliczając w to mieszczaństwo. Jest to niekiedy niesprawiedliwe, że wrzucamy do jednego worka i mieszczan, i chłopów, bo to często mieszczanie byli bogatsi od szlachty zaściankowej czy gołoty. Jedynie brak herbu uniemożliwiał społeczności mieszczańskiej 'wskoczenie' do wyższej warstwy społecznej. Znane są przecież przypadki, że szlachcice pożyczali niewielkie sumy od bogatszych łyczków. 
Genealogia chłopska o tyle jest utrudniona, że przeciętny, czy nawet ponadprzeciętny chłop nie pozostawiał po sobie żadnych testamentów, listów czy pamiętników. Z racji ich analfabetyzmu było to po prostu nie możliwe. Oczywiście zdarzają się przypadki, że bogatsi chłopi spisywali pamiętniki, czy nawet testamenty, jednak potomkowie ów chłopa nie zawsze musieli to docenić i w wyniku wojennych zawieruch wszystko poginęło. Całkiem inaczej sprawa ma się u szlachty, czy bogatszych mieszczan - testamenty, listy, pamiętniki, zdjęcia portrety - wszystko to mogło spokojnie przetrwać do czasów dzisiejszych. Nierzadko przodkowie - szlachcice w swojej spuściźnie pozostawiali stworzone przez siebie wykresy genealogiczne, które są prawdziwym skarbem. Wśród społeczeństwo chłopskiego o taki rarytas ciężko, a nawet bardzo ciężko. Jednym z przypadków zachowania skromnego rozrysowania koligacji rodzinnych może być dyspensa, którą ksiądz udzielał przy ślubie krewnych. Najczęstszą szansą przetrwania tradycji rodzinnych i pamięci o poprzednich pokoleniach wśród ludności wiejskiej były opowieści przekazywane przez dziadków wnukom, przez rodziców dzieciom. Jednak taki stan rzeczy zależał od dwóch rzeczy : na ile rodzina była zainteresowana rodzinnymi powiastkami i pielęgnowaniu rodzinnych tradycji oraz wiek życia członków rodziny; kiedy rodzice umarli wcześnie, jeszcze w wieku dorastania dzieci, nie mogli oni przekazać swojej wiedzy następnym pokoleniom. 
Wśród rodzinnych legend często krążą opowieści 'o bogatym szlachcicu, który wyprzedał swój majątek' - nierzadko okazują się one nieprawdą, bo nasi przodkowie chcieli 'udostojnić' z kolei swoich przodków. Nie warto ślepo ufać takim opowiadaniom - zawsze trzeba je sprawdzić i potwierdzić, a nie opowiadać wokół, że miało się wśród przodków szlachcica. Myślę jednak, że prawdziwi  genealodzy - amatorzy zawsze będą dochodzić prawdy, a nie na siłę uszlachetniać swoją rodzinie - nie wiedzieć w jakim celu. 
Podstawowym źródłem chłopskiej genealogii są wszelakie dokumenty znajdujące się w naszych domu. Oczywiście podczas wojny w latach 1939-1945, czy nawet wcześniej 1914-1918, wiele rodzinnych papierów mogło zostać zagubionych lub zniszczonych - czy to przez nieprzyjaciela, czy przez naszą rodzinę. Po zakończonej wojnie ludzie często niszczyli wojenne dokumenty, aby jak najszybciej zapomnieć o tym smutnym rozdziale w życiu wielu polskich rodzin. Znany mi jest także przypadek, że w rodzinie mojego krewnego, którzy są dla mnie powinowatymi, jedna z jego krewnych sprzedawała dom swoich przodków w Czechach. Wiedziała o tym, że w rodzinie jest osoba zajmująca się historią przodków, ale nie bacząc na uwagę spaliła wszystkie rodzinne dokumenty, zdjęcia, listy. Jak sama mówiła "ognisko paliło się trzy dni"... 
Drugim podstawowym źródłem dla badań historii przodków - chłopów są wszystkie dokumenty znajdujące się w Archiwach Państwowych i Urzędach Stanu Cywilnego. Należy pamiętać, aby w miarę możliwości z USC prosić zawsze o kopię metryki, a nie jej odpis. Odpis nie będzie zawierał dodatkowych informacji, które mogą znajdować się w akcie. Osoby, które zawierały związki małżeńskie w czasie okupacji musiały zebrać sporo dokumentów, aby udowodnić swoje pochodzenie. W czasie wojny rozdzieleni małżonkowie słali sobie także listy, czy zdjęcia, które robione były na specjalną okazję lub z nakazów okupanta. Warto zwrócić również uwagę na książeczki wojskowe, świadectwa szkolne, akty notarialne, dowody tożsamości lub paszporty.
Podstawowymi instytucjami, w których znaleźć możemy trzy podstawowe metryki z okresu życia naszych przodków(metryki chrztu, ślubu i zgonu) są : Archiwa Państwowa, Urzędy Stanu Cywilnego, kancelarie parafialne, archiwa (archi)diecezjalne.
W zaborze austriackim przez całe dziewiętnaste stulecie metryki prowadzone były w języku łacińskim, były one zarazem księgami religijnymi jak i cywilnymi aktami stanu cywilnego.  Z kolei  w zaborze pruskim podobnie jak w austriackim akta kościelne miały moc dokumentu państwowego. Dopiero od 1874 roku zostały spisywane odrębne metryki USC pisane po języku niemieckim, a do 1919 dokumenty kościelne pisane były po łacinie. Z kolei w Księstwie Warszawskim po wprowadzeniu Kodeksu Napoleona w 1808 roku zostały utworzone Urzędy Stanu Cywilnego z lekkimi zmianami 18 lat później podczas tworzenia Królestwa Polskiego. Dokumenty państwowe w latach 1808 - 1867 prowadzone były w języku polskim, jednak po upadku Powstania Styczniowego zaborca postanowił rusyfikować społeczeństwo polskie i wprowadził nakaz zapisywania dokumentów w języku rosyjskim. Często można spotkać, że księga w połowie zapisana jest po polsku, a w połowie po rosyjsku. Księża mogli zapisywać akta także w języku polskim, ale podwójne księgi są niezwykłą rzadkością. Wówczas w latach 1868-1915 metryki rosyjskie posiadały podwójne datowanie, tj. według kalendarza gregoriańskiego i juliańskiego. Różnica między datami wynosiła 12 dni. 
Bardzo pomocne w wyjaśnianiu powiązań między poszczególnymi mieszkańcami wsi jest ustalenie pokrewieństwa lub powinowactwa świadków, chrzestnych wobec osób występujących w metryce. Często przy ślubach zdarza się, że jeden świadek pochodził z rodziny pana młodego, a drugi z rodziny panny młodej. 
Dzieciom chłopskim nadawano przeważnie jedno imię, rzadko dwa lub więcej. Jedynie wśród bogatszych chłopów, np. kolonistów niemieckich, dzieci dostawały dwa imiona. Nieco inaczej było na ziemiach dzisiejszych Czech, gdzie dwa imiona było normą, nie mówiąc o trzech, a czasami czterech. W następnych, już 'polskich' pokoleniach taka sytuacja była powtarzana, szczególnie wśród dziewczynek. 
Najwięcej informacji o naszych przodkach przynoszą nam metryki ślubów, w których znajdziemy imiona, nazwiska, zawody, miejsce zamieszkanie, wiek małżonków. Można w nich znaleźć również dane rodziców pana młodego i panny młodej, jeśli zawierają drugi związek małżeńskim dane o poprzednim partnerze. Związek małżeński zawierany był głównie w parafii panny młodej, ale nie zawsze było to przestrzegane, w szczególności kiedy parafia ta leżała setki kilometrów od obecnego miejsca zamieszkania. 
Metryki zgonu są dokumentami, które najtrudniej jest znaleźć. Nie wiadomo kiedy zmarła osoba, więc do przeszukania zwykle jest od kilku do kilkunastu, czy nawet kilkudziesięciu lat. Zawsze należy szukać od daty narodzin ostatniego dziecka w przód. Warto sprawdzić, czy w metrykach potomków osoba ta nie występuje jako świadek, chrzestny - wtedy możemy ograniczyć nasz zakres lat, w którym zmarła osoba. W przypadku kobiet, jeśli mąż zmarł wcześniej, należy sprawdzić czy nie zawarła po raz drugi małżeństwa - wtedy należy szukać aktu zgonu pod nazwiskiem kolejnego partnera. 
Spośród źródeł XIX - wiecznych w konstruowaniu genealogii chłopskiej warto sprawdzić spisy ludności stałej, rzadko akta notarialne. Dla okresu wcześniejszego są to głównie metryki kościelne - o ile się zachowały i były w ogóle prowadzone. Na pewno dużym ułatwieniem jest 'ciągłość metrykalna', czyli przynależność przodków do jednej parafii. Czasami księża nie pisali skąd pochodzi bliżej nieokreślony 'przybysz', czy 'kolonista'. To hamuje nasze dalsze badania genealogiczne, bo nie wiemy gdzie nasz przodek wcześniej mieszkał. 
Warto pamiętać, że badania genealogiczne dla prawdziwego genealoga nigdy się kończą. Ustalenie choćby samego wywodu przodków nierzadko zajmuje kilka lub kilkanaście lat - nawet przy intensywnych poszukiwaniach. Tak więc nigdy na siłę nie uszlachetniajcie swoich przodków, a dowiedźcie prawdy, chociażby miała być ona smutna lub okrutna.
Czy masz jakiekolwiek informacje na tematy powyższego posta?Poszukujesz przodków i krewnych w tych samych miejscowościach? A może dopiero zaczynasz przygodę z genealogią? Napisz : czarprzodkow@gmail.com
 

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Liczba wyświetleń

Obserwatorzy