Tu podaj tekst alternatywny

Nowa wersja programu Family Tree Builder!

17 kwietnia jeden z największych gigantów na rynku oferujących programy genealogiczne, portal MyHeritage, wprowadził kolejną już wersję Family Tree Builder 7.0. Prace nad nowa wersją oprogramowania trwały ponad rok, co może świadczyć o tym, że aktualizacja jest starannie przygotowana. Największym dodatkiem, a co za tym idzie zaletą, jest dwustronna synchronizacja danych. Oznacza to tyle, że cała historia rodziny jest synchronizowana w obu kierunkach między komputerem, a witryną rodziny na MyHeritage, a także na smartfonach i tabletach. Teraz za pomocą Family Tree Builder 7.0 można edytować zsynchronizowane drzewo genealogiczne online na MyHeritage.com lub za pomocą aplikacji mobilnej, a zmiany dokonane w trybie online (takie jak dodanie dodatkowych info, zmian i usunięć) będzie zastosowane w Family Tree Builderze na komputerze w najbliższej synchronizacji. Z nowym liftingiem graficznym i poprawą wyglądu oraz uaktualnionym interfejsem użytkownika, Family Tree Builder 7.0 obsługuje 40 języków, w tym chiński, japoński i koreański i są one dostępne po raz pierwszy. Także gdziekolwiek jesteśmy, gdziekolwiek rozsiało naszych krewnych, zawsze możemy zaprezentować swoje drzewo w ichniejszym języku.
Oczywiście w najnowszej wersji została także uwzględniona funkcja Record Matching. Mając na uwadze poprzednie wersje, Family Tree Builder korzystał już z technologii Smart Matching,która przyniosła dopasowania z milionów drzew genealogicznych utworzonych przez użytkowników na MyHeritage. Nowa wersja 7.0 jest pierwszą, która wspiera nową technologię Record Matching, która
ostatnio została dostrzeżona przez znanych opiniotwórczych blogerów genealogicznych Jamesa Tannera i Randy'ego Seavera i określona jako magia.

List gończy dla Joe Displane, oskarżonego o rozbój, 3 listopada 1930

Record Matching to odkrywacz informacji i oszczędzacz czasu. To ta funkcja automatycznie bada każdą osobę dodaną przez użytkownika w drzewie genealogicznym i szuka dopasowań z nią w historycznych rekordach z dużą dokładnością. Wszystkie znalezione rekordy historyczne są skonsolidowane w jednym wygodnym sprawozdaniu, które użytkownik może przechodzić systematycznie. Record Matching może często prowadzić do ekscytujących odkryć i otwierać drzwi do dalszych badań. Zbiory obejmują prasę, spisy powszechne, akty małżeństwa, urodzenia i zgonu, zdjęcia nagrobków, dane wojskowe, roczniki i nawet listy gończe osób poszukiwanych i policyjne fotografie przestępców.

Więcej o nowej wersji Family Tree Builder można przeczytaj tutaj.

 

O znamienitych Brochockich słów kilka

Mauzoleum hrabiego Luisa con der Goltz
Dzisiaj na blogu opiszę, już wcześniej wspomnianych, Brochockich h. Prawdzic. Co prawda nie są to ani moi przodkowie, ani krewni, a tylko powinowaci. Właśnie przez stronę Czar Naszych Przodków odnalazła mnie jedna z krewnych, spokrewniona z moimi Wybierańcami. Jej prababcią była Helena Brochocka z Wybierańców, starsza siostra mojej babci Czesławy. Dzięki temu nie uzyskałem wyłącznie informacji o samych Brochockich, ale również zdjęcia i kilka informacji o rodzinie Wybieraniec.
Jak wiecie genealogią osób powinowatych się nie zajmuje. Jest to dla mnie raczej strata czasu, bo nie zależy mi na ilości osób w drzewie i jego szerokości, a raczej na jak najdokładniejszym opisie moich przodków oraz ich krewnych. Dlaczego więc zająłem się genealogią Brochockich? Ano dlatego, że dostałem informacje, iż Józef Brochocki, jest spokrewniony z samym Pułaskim. Kolejną przyczyną jest tajemniczy majątek wysłany do Stanów Zjednoczonych, aż w końcu odnalezienie wywodu przodków Stanisława Brochockiego sięgającego do połowy XI wieku! Oczywiście nic takiego nie miałoby miejsca gdybym nie prowadził bloga. Właśnie poprzez stronę
Powiązania z Brochockimi zaczynają się, kiedy Helena Wybieraniec poślubiła o 9 lat starszego wybranka - Józefa Brochockiego. Józef urodził się w Łodzi, podobnie jak jego starsze rodzeństwo. Według obozowych dokumentów brata Heleny - Wiktora, Józef i Helena mieszkali podczas II wojny światowej w Koluszkach, następnie przeprowadzili się do Warszawy. Zawód ojca Józefa - Wojciecha, jest raczej dość normalny. Mianowicie w metrykach urodzeń dzieci jest wymieniony jako ślusarz. Jednak ... jest jeszcze jedna metryka, metryka ślubu Wojciecha z Zofią Rezler( lub Resler, Rösler, Roesler). Co ciekawe ślub Wojciecha odbył się, w bliskiej moim przodkom, Częstochowie. 23 sierpnia 1888 roku, w metryce ślubu Wojciecha i Zofii, zapisano : 


Wojciech Brochocki, kawaler, urodzony w folwarku Rożenno [...] syn byłego rządcy Stanisława i Konstancji ze Świderskich [...] urzędnik lasów prywatnych, zamieszkały w Adamowie, w parafii Poczesna [...]


Jak więc urzędnik lasów prywatnych, a co więcej, syn byłego rządcy Stanisława Brochockiego, stał się zwykłym ślusarzem ? Tego niestety nie wiem. Posiadam rodzinne zdjęcie, na którym jest mały, około 7-8 letni Józek. Wyraźnie widać, że uwiecznione na nim osoby są dość bogato ubrane, co wskazuje na spore zasoby finansowe rodziny. Może jednak ci ślusarze w tej Łodzi tak źle nie zarabiali? Mój pradziadek także był w młodych latach ślusarzem, również w Łodzi i tak dorobił się warsztatu samochodowego, a zdjęcia Jakmanów były równie bogate. 

Rodzina Brochockich, rok ok. 1912, chłopiec z gitarą, to Józef

Idąc dalej w poszukiwaniach przodków Wojciecha odnalazłem parafię, w której urodził się Wojciech. Była to parafia Wojków w woj. łódzkim! Co ciekawe ojciec Stanisława zmarł w woj. mazowieckim, w sędziwym wieku 91 lat.
Szukając Brochockich w internecie nie mogłem znaleźć nic ciekawego o przodkach, czy to Wojciecha, czy to jego rodziców. Dokładnie miesiąc temu, 5 marca, dostałem od p. Ani Stręgiel - Kamińskiej, akt urodzenia Wojciecha Brochockiego. Metryki z wojkowickiej parafii były zmikrofilmowane, więc nie było ich w internecie. Z aktu możemy dowiedzieć się :


[...] stawił się Stanisław Brochocki ekonom [...]


Słowo ekonom jest tutaj kluczowe, bo wyjaśnia ciągłą zmianę miejsca zamieszkania i Stanisława, i Wojciecha. Chwilę później w genetece odszukałem rekord, który dotyczył ślubu Stanisława Kornela Brochockiego z Konstancją Świderską. Metryka bardzo się przydała, bo potwierdziła ona dane, które zawarte są w pewnym drzewie genealogicznym. Mianowicie na portalu MyHeritage odnalazłem drzewo, a właściwie wywód, przodków począwszy od Stanisława Dinheim Szczawińskiego Brochockiego. Nie byłem do końca pewny, czy to o mojego Stanisława chodzi, ale metryka ślubu wyjaśniła te wątpliwości. W ów metryce Stanisław wypisany jest jako :


[...] rządca dóbr wsi Popówka, w parafii Rąchów Kościelny [...]



Zapis ten potwierdza, to, że Brochoccy biedni nie byli. Niestety metryki chrztów Stanisława i Konstancji są w łódzkim AP, więc pewnie trochę poczekam zanim je zdobędę. 

Zmierzam tutaj powoli do przodków, którzy żyli w wiekach średnich. Skoro ich genealogia jest znana, o ile poprawna, to kim byli? Genealogia zwykłych ekonomów nie jest raczej, aż tak znana. Chyba, że mieli oni dość bliskie powiązania z ówczesnymi książętami, królami, znanymi osobistościami. Przeglądając przodków Stanisława po linii patriarchalnej znakomicie widać, że wszystkie wybranki jego przodków były herbowe. Bardzo jest to dziwne, ale w pewnym pokoleniu nie są znane imiona małżonek, a jedynie ich nazwisko i herb jakim się posługiwały! 
Dochodzimy do wieku XIV, kiedy to Andrzej (lub Jędrzej) zaczyna się pisać Dinheim Szczawiński - Brochocki, a Szczawińscy herbem Prawdzic się posługiwali.  Szeroko rozproszony ród  Prawdziców, przeważnie na Mazowszu się gnieździł i tu od rozlicznych dóbr na osobne rozpadł się domy, z których panowie ze Szczawina niewątpliwie najznakomitsze w Rzeczypospolitej zajęli stanowiska. Jednego z nimi gniazda były senatorskie także rodziny Gulczewskich i Sierpskich, a wprost od nich pochodzą Brochowscy vel Brochoccy, z których niektórzy w ostatnich czasach przybierają chętnie znowu pierwotną nazwę Szczawińskich, porzuconą dobrowolnie przed pięcioma niemal wiekami przez ich protoplastę, Jędrzeja z Szczawina, pana na Brochowie i piszą się Szczawińskimi-Brochockimi. Protoplaści rodu Brochockich w średniowieczu używali niemieckiego przydomku Dienheim, rzekomo na podstawie podanej za Okólskiem przez Paprockiego i Niesieckiego legendy, jakoby jakiś mityczny hrabia Jędrztej Dtenheim, pieczętujący się lwem z muru i z korony, w r. 1123 wykradł  córkę Jana Prawdy na Szczawinie i Trąbkach, a ożeniwszy się z nią, herb żony Prawdę albo koło żelazne, ojczystemu swemu lwu w łapy włożył. Na pamiątkę tego wypadku poczęli według Okólskiego późniejsi Szczawińscy pisać się: Dienheimami Prawdzicami i zwyczajem ówczesnym, dla odróżnienia się od drobniejszej szlachty, tytułować Comesamina Szczawinie i innych swoich dobrach dziedzicznych.
Szczawińscy wzięli swą nazwę od majętności Szczawina, którą wraz z przyległościami i wsią Włoszczanowem nadał swemu dworzaninowi Janowi, ich protoplaście, Bolesław, książę Mazowiecki, prawem wieczystem za zasługi położone, przywilejem, datowanym w Trojczynie w dzień św. Wawrzyńca 1299 roku. Dokument ten opiewa: 


In nomine Domini Amen. Ut gestis mortalium que cum defluxu temporum plerumque a memoria dilabuntur perpetuitatis robur accedat. et ad posterorum noticiam deducantur. veteranorum matura sanxit autoritas. ea scriptis autenticis perhennare. Hinc est quod nos Boleslaus Dei gracia Dux Masovie et Czirnensis. notum esśe volumus. Universis tam preseiitibus quam futuris. quod nos contemplantes grata nobis seruicia. joannis seruitoris nostri solite benignitatis obuitibus eidem Joanni villas nostras Schawin et Włos eh o no w prout et ceteris suis gadibus seu limitibus sunt distincte damus et conferimus sibi suisque heredibus Jurę hereditario In perpetutim possidendas. Cum omni Jurę Ducali videlicet ensis et Baculi liberas ab omni solucione qua tenentur obnoxie. dantes eidem de speciali gracia auctoritatem seu potestatem causatn capitis inter ipsas villas. nos dicte bereditatis duntaxat judicandi et precipiendi capitis penam ipsam eximimus et ipsas yillas predictas. ab omnibus seruitutibus ducalibus quibuscunque ceuseantur uominibus preter quod ad edificaciouem castri seu Correcionenr ad bellum seu prosecutionem hostium ad recipiendum venatorem nostrum et Canem odorificum et ad powód militare sive conductum villarum sepedictarum. Incole tenebuntur ut autem hec nostra liberalis donacio firma et stabilis perseueret. Presentes literas sibi dari Mandauimus Sigilli nostri majoris appensione vallatas. Datum in Trossin. Anno Domini M°CC° Nonagesimo Nono in die Sancti Laurentii Martiris. Hujus rei testes sunt. Cristinus Subcamerarius Benik Subcamerarius Stanislaus decanus, Salvator Subpincerna Borningus Subpincerna Sasin Subdapifer Idyko Subvenator. et alii fidedigni quam plures populares et milites. 


Jan Sówka Szczawiński pozostawił trzech synów: Andrzeja; na Brochowie, r. podskarbiego mazowieckiego, zmarłego bezpotomnie, Dobiesława na Wielkim Szczawinie, po Prandocie trzeciego wojewodę rawskiego od r.1335 i Dadziboga vel Bogdana, książęcego marszałka mazowieckiego od 1344 do 1355 roku, pana na Starym Szczawinie i Trąbkach, któremu książę Władysław Mazowiecki w dzień św. Katarzyny 1344 roku nadał zamek Ozorków z przyległościami.
Po Dobiesławie i Dadzibogu poszły dwie gałęzie Szczawińskich, z których pierwsza wygasła po mieczu już przy końcu XVII wieku.
Dadzibóg vel Bogdan, książęcy mazowiecki marszałek nadworny, pan na Starem Szczawinie, Brochowie, Trąbkach, Włószczanowie, Ozorkowie, pozostawił dwóch synów: Nasiegniewa i Sieciecha którzy w r. 1380 dzielili się dobrami po ojcu w Gostyninie przed księciem Ziemowitem Mazowieckim: pierwszy wziął w dziale Szczawin Nowy i Brochów, drugi Stary Szczawin z przyległościami.
Nasięgniew na Nowym Szczawinie i na Brochowie Szczawiński  pozostawił z niewiadomej małżonki pięciu synów: Niewierze, Dobiesława, Dadziboga, Marcina i Jędrzeja. Piąty z synów Nasiegniewa, Jędrzej na Brochowie, starosta szumski i brzeski, był znakomitym wojownikiem. 


W Węgrzech najprzód za Zygmunta Króla na Turki i Wenetów sił próbował, a potem i w Ojczyźnie, się wsławił, mąż niemniej heroiczny niż pobożny


Niesiecki  jeszcze o nim pisze, że umiał uprzedzać następujących nieprzyjaciół zamysły, obierać obronniejsze miejsca dla stanowisk obozowych, łudzić nieprzyjaciół gotowością do boju, a tymczasem długą zmorzonych strażą, wytrzymawszy, ogłodziwszy i zwątliwszy nagle napadał i pokonał. Chodził z Królem Jagiełłą na wojnę krzyżacką a po bitwie grunwaldzkiej zdobywał zamki niemieckie. 

Bitwa pod Grunwaldem

Pewne jest, że Jędrzej ze Szczawina, pan na Brochowie, pierwszy porzucił nazwę swych przodków i ówczesnym zwyczajem od dziedzictwa swego przezwał się Brochowskim, a jego potomkowie przez pięć blisko wieków używali tego nazwiska, które z czasem przekształciło się na Brochocki, tworząc tym samym odrębną rodzinę.
Szukając jednak jeszcze bardziej wstecz dochodzimy do momentu, kiedy przodkowie Brochockich nie pisali się ani Szczawińscy, ani Dienheim, a nosili przydomek Goltz vel Golcze. Ów Andreas, jak wynika z zamieszczonego w internecie, a dość dokładnego, drzewa jest przodkiem samego króla Ludwika XVII! A co za tym idzie jest spokrewniony, czy też spowinowacony, z różnymi znamienitymi rodami królewskimi i carskimi. Zaś 3xprawnuk Andreasa - Bogisław, to przodek obecnego króla Hiszpanii Juana Carlosa I. Kolejny potomek Andreasa, a przodek Józefa Brochockiego - Georg von der Goltz był kapitanem zakonu krzyżackiego w Prusach. Paradoksalnie jego prawnuk, o którym wspominałem wcześniej - Jędrzej, walczył z ów krzyżakami u boku samego Jagiełły. Syn Georga - Dzidzibogus, który zapoczątkował linię Szczawińskich, był księciem mazowieckim. 

Powiązania Brochockich, czy też prawidłowo Szczawińskich, są bardzo, bardzo szerokie i nie sposób opisać je w jednym poście. Jednak wygląda na to, że są oni przodkami wielu byłych i obecnych królów, prezydentów, czy po protu przywódców państw. Warto nadmienić, że opisywałem li linię patriarchalną, a gdyby poznać przodków po kądzieli każdej z małżonek, mógłbym stworzyć potężne drzewo, które obejmowałoby przynajmniej dziesiątki tysięcy ludzi, wiele osobistości i dużo ciekawych powiązań. Na pewno badanie tej linii zajmie jeszcze sporo czasu, a przy tym muszę jeszcze potwierdzić pokrewieństwo z Kazimierzem Pułaskim. Jeśli ów pokrewieństwo się potwierdzi, to będę miał na prawdę porządną śmietankę, szkoda tylko, że powinowatą, a nie spokrewnioną. Proszę mnie tu źle nie zrozumieć, nie mam żadnych kompleksów, że moi przodkowie byli pańszczyźnianymi chłopami, jestem nawet z tego dumny, ale jedna gałązeczka o szlachtę mogłaby zahaczyć :)
 

Liczba wyświetleń

Obserwatorzy