Tu podaj tekst alternatywny

Koperty dowodowe

Witam wszystkich czytelników. Bardzo przepraszam, że przez dość długi czas nic nie pisałem, ale wynikło to z bardzo prozaicznej przyczyny - po prostu brak mi jakichkolwiek, który mógłbym tutaj opisać. Nie żebym przestał interesować się genealogią, ale nic nadzwyczaj ciekawego ostatnio się nie wydarzyło. Zacząłem dalej walczyć z czeskimi metrykami z okolic m. Vamberk, ale nie powiem, że idzie łatwo. Jednak jedną gałązkę udało mi się pociągnąć do roku 1647, kiedy to parafia w Vamberku zaczęła zapisywać fakty urodzeń, małżeństw i zgonów swoich parafian. 
Dzisiaj jednak nie o czeskich przodkach, a o kopertach dowodowych, których kopie udało mi się zdobyć. Sprawa nie tak dzisiejsza, bo z marca tego roku, ale jakoś umknęło mi, aby to tutaj opisać. 
Na wstępie chciałbym również zaprosić wszystkich, którzy nie słyszeli jeszcze o pierwszym periodyku genealogicznym online More Maiorum do jego przeczytania - More Maiorum. Już koniec tego wstępu, przechodzę do głównego tematu tego posta :)
Po przeanalizowaniu wątku na forum Genealodzy.pl dotyczącego kopert dowodowych postanowiłem, że i ja spróbuje wyciągnąć kopie teczek dowodowych mojej babci oraz jej sióstr z Łodzi. Bądź co bądź pierwszy raz coś spodobało mi się w naszym często kuriozalnym i niezrozumiałym prawie. Prośbę o udostępnienie kopii teczek dowodowych wysłałem nie do tej instytucji co trzeba, więc zgodnie z prawem zostałem i o tym poinformowany, i ów urząd przesłał moją prośbę do właściwej instytucji. Niestety zostałem wprowadzony w błąd przez jedną Panią urzędnik, ale ważne, że wszystko się udało. 
22 marca dostałem już list z załączonymi kopiami teczek dowodowych. Dzięki czemu uzyskałem zdjęcie mojej babci, którego wcześniej nie miałem, skrócony akt małżeństwa z dziadkiem, którego również nie posiadałem. Prócz tego wiem ile klas ukończyła babcia Czesia, niestety edukacja została przerwana w 1943 roku, kiedy została zesłana na przymusowe roboty do III Rzeszy Niemieckiej, miała wtedy tylko 13 lat... Kolejne dokumenty dotyczyły siostry mojej babci - ciotki Janki. Podobnie jak u babci uzyskałem zdjęcie cioci, a nawet dwa - jedno, kiedy powróciła z Niemiec i drugie z 1969 roku. W dokumentach jest także zapis, że do roku 1939 mieszkała w Pińsku przy ulicy Podłużnej 12, a według opowiadań rodzinnych rodzina Wybierańców mieszkała przy ulicy Kolejowej. Jednak największą frajdą było to, że wśród załączników znajdował się odpis skróconego aktu urodzenia cioci. W nim z kolei napisane jest, że pradziadek Andrzej był dekarzem. Tego w rodzinie nikt nie wiedział, a krąży wieść, że był nauczycielem, ale jedno drugiego nie wyklucza. Z pradziadkiem Andrzejem jest ciężka sytuacja, może kiedyś uda się ją rozwikłać. Wiem, że przez kilka dni/tygodni ukrywał się przed komunistami na bagnach, bo sobie u nich nieźle nagrabił. W każdym razie nie był posłuszny Leninowi i wujkowi Stalinowi. 

Odpis skrócony aktu urodzenia Janiny Wybieraniec

Po otrzymaniu tychże dokumentów postanowiłem prosić o teczki dowodowe siostry dziadka - Anny Kuc oraz jej syna Jerzego. Standardowo wśród dokumentów znajdowało się zdjęcie ciotki Hanki - jak na nią mówiono, jedno z lat 50. i drugie z lat 60. Następnie znajduje się życiorys, który spisała Anna, nie wiem za bardzo do czego był jej potrzebny. Pisała w nim:

 Urodziła się w dn. 26.6.1926 roku w Łodzi. Mając 7 lat zaczęłam uczęszczać do szkoły powszechnej, której ukończyłam 7 klas. Po ukończonej szkole byłam na utrzymaniu rodziców. W roku 19443 zabrano mnie na roboty przymusowe do Niemiec. W roku 1945 wróciłam z Niemiec i dnia 11.10.1945 r. wyszłam za mąż z tego małżeństwa urodził się syn Saturnin Jerzy urodzony dnia 16-10.1946 r.
Kuc Anna

Z tego tekstu można wyłonić dwie niespodzianki. Ciotka była na robotach przymusowych, o których nikt nic nie wiedział, może ukrywała ten fakt? Kolejny nieznany temat to bardzo ciekawe imię jej syna Jerzego - Saturnina, o którym oczywiście także nikt w rodzinie nie słyszał, ale o tym za chwilę...
Otrzymałem również świadectwo urodzenia i chrztu, odpis skrócony aktu urodzenia, świadectwo zawarcia małżeństwa, odpis skrócony aktu małżeństwa, więc kilka na prawdę ciekawych dokumentów. Daty tych wydarzeń już znałem, mam nawet kopie metryk kościelnych, ale dodatkowe papiery przecież nie zawadzą. Przejdźmy teraz do ciekawej sprawy związanej z imionami Saturnin Jerzy. 
W rodzinie każdy mówił o Jerzym jako Jerzyku, podobnie jak mówi się o naszym łódzkim tenisiście Jerzym Janowiczu. Jerzyk to Jerzyk i po co drążyć temat? A jednak. 21 stycznia 1958 roku Anna Maria Kuc złożyła pismo :

Prezydium D.K.N Łódź - Śródmieście.
Podanie.                                   
Proszę o zmianę imion memu synowi z Saturnin Ludwik na imiona Saturnin Jerzy. Prośbę swą motywuję tym, iż jest niezgodność imion między Urzędem Stanu Cywilnego a kościołem.

W dniu 14 marca dostała pozytywną odpowiedź i imię zostało zmienione. A na dodatek w dokumentach o wydanie dowodu osobistego Jerzyk podpisywał się imieniem Saturnin. 


Odpowiedź z Prezydium Rady Narodowej m. Łodzi (kliknij na obrazek, aby powiększyć)

Właśnie... z dokumentów, które dostałem o Jerzym można wyciągnąć zdjęcia, kiedy miał 18 lat i jest 
Jerzy Kuc - 18 lat
podobny do mnie (nawet chyba wzrost mam po nim, troszkę wyższy jestem, ale u nas w rodzinie raczej nikt wysoki nie jest),  kiedy miał lat 27 - ów zdjęcie już posiadałem, następne zdjęcie z roku 1982. Jednak najciekawsze jest zdjęcie z 2008 roku, rok przed śmiercią, jest niesamowicie podobny do mojego dziadka, kiedy ten był mniej więcej w podobnym wiek, czyli wujka Jerzego. Wnioskując, ciekawe czy ja też na starość będę podobny do dziadka, ach te geny... :) 
Kolejnymi dokumenty są : świadectwo urodzenia i chrztu, odpis skrócony aktu urodzenia z 1964 roku, oraz odpis skrócony aktu małżeństwa. 
W piśmie prosiłem również o dokumenty z teczki dowodowej prababci Janiny Jakman oraz prababci Zofii Wybieraniec, niestety teczki należały do zespołu archiwalnego B-10, więc po okresie 10 lat zostały zniszczone. Chciałem również uzyskać kopie teczki dowodowej brata mojej babci - Wiktora Wybieraniec. Okazało się jednak, że jego teczka znajduje się w Warszawie. Mam nadzieję, że uda mi się ją uzyskać tak samo szybko jak w Łodzi :)

 

Liczba wyświetleń

Obserwatorzy